Czterech chętnych chce dostarczyć pojazdy KDP dla PKP Intercity. Wśród nich jest jedna polska firma - PESA, a także światowi giganci: Hitachi, Siemens, Alstom i Talgo. Przewoźnik kupuje 20 pociągów do jazdy 320 km/h z możliwością zakupu kolejnych 35 jednostek w ramach opcji.
Czterech (a właściwie pięciu chętnych) chętnych zgłosiło swój akces
do postępowania na dostawę 20 lub nawet 55 szybkich pociągów PKP Intercity, mających kursować 320 km/h. Przetarg obejmuje również 30-letnie utrzymanie szybkich pociągów oraz projekt i budowę zaplecza dla pojazdów. Jak na razie jest to pierwszy etap przetargu prowadzonego w formule dialogu konkurencyjnego. Po formalnym dopuszczeniu oferentów PKP Intercity zaprosi zakwalifikowane podmioty do właściwego dialogu. Ostateczne oferty mają zostać złożone za rok, w lipcu 2027 roku a postępowanie miałoby zostać rozstrzygnięte, zgodnie z aktualnymi szacunkami, w październiku 2027 roku.
Informacje o czterech chętnych podmiotach przekazał prezes przewoźnika, Janusz Malinowski.
Swoje aplikacje złożyło konsorcjum Pesa i Hitachi
(co było zapowiadane od kilku dni), a także Alstom Polska, Siemens oraz Talgo. W tym gronie brakuje polskiego Newagu, który miał startować do postępowania z Siemensem,
jednak na ostatniej prostej wypowiedział porozumienie o współpracy.
Przypomnijmy, że PKP Intercity kupują 20 pociągów z możliwością rozszerzenia zamówienia o nawet 35 kolejnych.
Jednostki KDP w głównej mierze mają kursować po Linii Y, z Warszawy do Poznania i Wrocławia przez Łódź. PKP Intercity chcą nimi jeździć z
Warszawy do Poznania, Szczecina i Berlina, a także do Wrocławia. Pociągi miałyby kursować co godzinę do Wrocławia oraz co dwie godziny (naprzemiennie, do Szczecina / Berlina, co na wspólnym odcinku do Poznania daje takt godzinny. Pojazdy z opcji miałyby zwiększyć takt na tych trasach do taktu co pół godziny - do Wrocławia i Poznania (a w konsekwencji co godzinę z Warszawy do Berlina oraz do Szczecina),
służyć do obsługi CMK Północ, a także posłużyć do wydłużeń połączeń – np. do Pragi czy Drezna oraz do rozwoju siatki połączeń międzynarodowych,
w kierunku Niemiec, Francji czy Beneluksu.
Pociągi mają kursować 320 km/h i mieścić co najmniej 402 pasażerów. Jednostki mają być przystosowane do pracy w systemach napięcia DC 3kV, AC 25kV 50 Hz, AC 15 kV 16 2/3 Hz. Konstrukcja i poszycie pojazdu ma zostać wykonana z aluminium, a długość składu nie może przekraczać 202 m (licząc ze sprzęgiem). EZT mają być zdolne do pracy w trakcji wielokrotnej do dwóch pojazdów.
Pojazdy powinny posiadać homologację bez ograniczeń kodowanych i dokumenty zezwalające na eksploatację w Polsce, w Czechach, w Niemczech oraz w Austrii, a dodatkowo zmawiający może zdecydować się także na homologację w takich państwach jak: Belgia, Holandia, Francja, Szwajcaria, Włochy, Słowacja, Węgry.
Minimalny okres eksploatacji pojazdu ma wynieść 30 lat, a minimalny okres życia 35 lat. W jednostkach znajdzie się oczywiście strefa dla dzieci, strefa gastronomiczna oraz miejsca do przewozu rowerów. Intercity chciałoby również
wyposażyć je w klasę Grand. Pełna specyfikacja przetargowa
kupowanych jednostek tutaj.
Dwa pierwsze EZT mają dotrzeć do PKP Intercity w ciągu 5 lat od podpisania umowy, a wszystkich 20 sztuk z zamówienia podstawowego – w ciągu 7 lat. Na dostawę pojazdów objętych prawem opcji zwycięzca przetargu będzie miał nieco ponad 9 lat.